Monday, 20 November 2017

fall outfit

The most beautiful time of the year is coming - Christmas! Time for relax, being with family and just being happy. I can't wait for it, because I'm really tired of things what makes around me. Life goes too fast and I haven't time for myself. But now are happening very special events. In next week I'm going to concert of my favourite band - Nothing But Thieves. I'm really happy of this, beacause last time I was on their concert two years ago. So I will spend time in Warsaw and I hope I will see something great (including boys from NBT haha). In this post I have for you fall outfit.I like black, gray and white combinations. I know - now we have snow outside, but this photos are from october, I think so. I hope, you like it!

Wielkimi krokami zbliża się najpiękniejszy czas w roku - święta Bożego Narodzenia. Czas relaksu, spotkania z rodziną i bycia po prostu szczęśliwym. Nie mogę się tego doczekać, ponieważ już jestem przemęczona tym, co się w okół mnie dzieje. Czas mija za szybko, przez co nie mogę nic zrobić dla siebie. Pomimo to czekają mnie niesamowite wydarzenia. Po raz kolejny uda mi się być na koncercie mojego ulubionego zespołu - Nothing But Thieves. Bardzo się cieszę, że usłyszę chłopaków znowu na żywo. Poza tym spędzę nieco czasu w Warszawie, więc może uda mi się zobaczyć jeszcze coś ciekawego. Natomiast w tym poście chciałabym wam również pokazać wczesnojesienny outfit. Bardzo lubię te zestawienia szarości, czarnego i bieli. Są to definitywnie kolory, w których czuję się najlepiej. I chociaż za oknem zima, mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu ten zestaw i przypomnicie sobie ciepłe dni października.
coat - stradivarius
sweater - h&m
pants - h&m
shoes - vans old skool

xx

Wednesday, 5 July 2017

1/2 of 2017 - be proud of yourself

Jak często myśląc o tym, co udało wam się dokonać, mówicie sobie, że jesteście z siebie dumni? Mi się zdarza to ostatnio coraz częściej. Czuję, że rok 2017 jest dla mnie przełomowy. Dla osób z zewnątrz może się wydawać, że nie dokonałam nic nadzwyczajnego. Natomiast w głębi duszy uważam, że stałam się lepszym człowiekiem. Może nie dla świata, ale dla samej siebie.


Dalej jestem tą samą dziewczyną co rok czy dwa lata temu. Dalej nie osiągnęłam mojego body goal, dalej nie mam idealnego charakteru, dalej nie potrafię w pełni siebie zaakceptować. Ale czy jest w tym coś złego? 

Nauczyłam się żyć w zgodzie ze sobą. Może "nauczyłam" to na tą chwilę jeszcze za mocne słowo, ale uważam, że jest coraz lepiej. Znam swoje zalety i wady. Teraz już wiem, na czym mi w życiu zależy, co chciałabym osiągnąć, jakie posiąść nowe umiejętności.


Dotychczas, w 2017 roku wydarzyły się dla mnie dwie bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze - obchodziłam w tym roku swoje osiemnaste urodziny. Niby nic, ale od tamtej pory całkowicie inaczej myślę o swojej przyszłości. Zależy mi żeby uczyć się tego, co naprawdę sprawia mi przyjemność, robić te rzeczy, dzięki którym jestem szczęśliwa. 

Kolejnym ważnym wydarzeniem był wyjazd na dwutygodniowe szkolenie do Anglii z programu Erasmus+. Zrozumiałam dzięki temu, jak ważny jest mój rozwój, poznawanie nowych miejsc, ludzi oraz, że nie warto zamykać się w swoim otoczeniu. Teraz już wiem, że nie chcę siedzieć na tyłku w domu, lecz faktycznie coś osiągnąć. Może dla innych to nie będzie nic specjalnego, ale najważniejsze, że przyniesie mi szczęście. Utwierdziłam się w tym, że naprawdę chciałabym podróżować, zamieszkać poza granicami naszego państwa, poznać nowe kultury oraz języki. Sprawą priorytetową stało się dla mnie opanowanie języka angielskiego w stopniu komunikatywnym i mam nadzieję, ze uda mi się to jak najszybciej.

Plymouth Hoe
lot samolotem x english brakfest na lunch
St. Ives

Pamiętajcie o jednym: 

marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia.

Thursday, 13 April 2017

Co nowego? | jestem pełnoletnia, wyjeżdżam do Anglii, koncerty

Witajcie kochani! Ostatni post pojawił się pierwszego stycznia,a był na temat co zrobić, żeby 2017 był najlepszym rokiem. W mniejszym lub większym stopniu stosowałam się do rad, które sama napisałam i mogę szczerze powiedzieć, że 2017 to mój rok. Jasne, mamy dopiero kwiecień, ale do tej pory wydarzyło się tyle pozytywnych rzeczy, że aż nie mogę w to uwierzyć!


Wstąpiłam w tym roku w czas osiemnastek. Sama obchodziłam ją równiutko miesiąc temu i z pewnością było to wydarzenie, którego nie zapomnę do końca życia. Teraz średnio dwa-trzy razy w miesiącu chodzę na jakąś osiemnastkę i czuję się z tym rewelacyjnie. Kiedyś każde wyjście na imprezę było dla mnie bardzo stresujące, a teraz sama się przekonuję, że to świetna sprawa!  



Dokładnie za miesiąc i jeden dzień czeka mnie kolejne bardzo ważne wydarzenie - wyjeżdżam na dwa tygodnie do Anglii. Jest to wyjazd organizowany w mojej szkole z projektu Erasmus+. Zamieszkamy w tym czasie u rodzin w Plymouth i będziemy uczęszczać na różne wykłady oraz zajęcia związane z reklamą, marketingiem oraz PR. Jestem bardzo podekscytowana na tej wyjazd, ponieważ podszkolimy swój język oraz doświadczymy tyle nowych rzeczy! Już nie mogę się doczekać i z pewnością zdam wam relację na blogu o tym jak było.

Znalezione obrazy dla zapytania plymouth

Jestem osobą, która uwielbia słuchać muzyki na żywo, dlatego z radością jeżdżę na różne koncerty i festiwale. W tym roku stety (lub niestety) do Polski przyjeżdża wielu wspaniałych artystów, przez co mój portfel płacze, a ja jestem jak nigdy zmotywowana do tego, aby znaleźć pracę i pojechać choć na jeden, najważniejszy dla nie festiwal za swoje pieniądze. Jest nim Kraków Live Music Festival, na którym będzie grać moja ukochana Lana Del Rey, na której koncercie byłam na zeszłorocznym OWF. Nie przeżyłabym gdybym miała sobie odpuścić jej koncert, dlatego całe szczęście, że będzie występować na festiwalu, na który bilety będą do ostatniego dnia. Do tego jeszcze w ten sam dzień będzie występować Wiz Khalifa, to już w ogóle szczęście w pełni! Ponad to również jadę na wyżej wymieniony Orange Warsaw Festival, aby na żywo usłyszeć Imagine Dragons wraz z moją przyjaciółką. Wielkim przeżyciem byłoby również wybranie się na tegoroczny Open'er, na którym będą tacy artyści jak Radiohead, The Weekend, Rae Sremmurd czy ogłoszona dzisiaj Charlie XCX, lecz niestety jest to zbyt drogie przedsięwzięcie, żeby jechać n festiwal na wszystkie cztery dni. 


Koniecznie dajcie znać, czy wasz 2017 również jest taki udany?
Piszcie!

xx

Sunday, 1 January 2017

What can we do in 2017? 5 rules

Gdy wybija godzina 24, a stary rok zmienia się w nowy, chyba każdy ma w głowie myśl Czy ten rok będzie lepszy niż poprzedni? Czy w tym roku uda mi się osiągnąć sukces? Czy uda mi się wytrwać w noworocznych postanowieniach? Dlatego przedstawiam wam kilka rad, które sprawią, że 2017 będzie lepszy niż poprzedni.
Nie rzucaj się na głęboką wodę

Należę do osób, które uwielbiają wymyślać sobie postanowienia noworoczne. Lecz nigdy mi się nie udaje ich dotrzymać, ponieważ stawiam sobie takie ograniczenia, że po jakimś czasie pękam i powracam do starych nawyków. Dlatego zachęcam was do spełniania waszych postanowień, ale powoli. Jeśli chcecie przestać jeść słodycze, ograniczcie ich spożywanie najpierw do 3 razy w tygodniu, potem 2, aż w końcu całkowicie z nich zrezygnujecie. A dlaczego od razu nie przestać jeść słodyczy? Bo po 2 tygodniach nie wytrzymacie i zjecie ich zdecydowanie za dużo! Mi do tej pory udało się spełnić tylko jedno postanowienie wymyślone parę lat temu w gimnazjum - ubierać się na czarno. Od tamtej pory nie wyobrażam sobie siebie innych kolorach ☺.

Pasja kluczem do sukcesu

Brzmi to dla was głupio? Mi też się kiedyś wydawało, że niby jak dzięki pasji mogę się zacząć czuć lepiej? Co więcej, radzić sobie ze stresem? Moim hobby od dawna jest malarstwo. Fajna sprawa, można się przy tym naprawdę odprężyć, lecz prawdziwe odprężenie poczułam, gdy zaczęłam chodzić na siłownię. Nawet nie spodziewałam się jak bardzo mogę się zrelaksować idąc poćwiczyć. Od dawna słyszałam, że sport pobudza endorfiny, człowiek jest dzięki temu szczęśliwszy. Nie wierzyłam w to do czasu, gdy nie przekonałam się na własnej skórze. Odkąd zaczęłam trenować czuję się lepiej sama ze sobą, przestałam się stresować, a siłownia stała się moim kluczem do sukcesu. Dzięki niej zrozumiałam, że mogę wszystko. I wam również polecam znaleźć taką rzecz.
Znajdź czas dla siebie

Ten punkt łączy się z drugim. Bardzo ważne jest znalezienie czynności, którą będziemy robić tylko i wyłącznie dla siebie. Nie ważne czy to będzie ciepła, długa kąpiel, wyjście na zakupy czy chwila spędzona z dobrą książką lub filmem. Najważniejsze, żebyście poczuli, że robicie to tylko dla siebie.

Don't give up

Porażki zdarzają się każdemu. Nikt nie jest idealny i nie wszystko musi nam się udawać od razu. Nie musimy być najlepsi we wszystkim. Najważniejsze to, żeby się nie poddawać od razu. To właśnie porażki budują nas sukces. Bez nich droga na szczyt była by za prosta i nie czulibyśmy takiej satysfakcji po odniesieniu sukcesu!
Bądź sobą

Ta zasada chyba nie wymaga tłumaczenia ☺



Mam nadzieję, że te porady sprawią, że z lepszej perspektywy spojrzycie na nowy rok, a chęć odniesienia sukcesu będzie was pchać do przodu! Żyjcie i dajcie żyć innym ❤

xx