Friday, 20 May 2016

two weeks to see my queen

Nienawidzę tego momentu, gdy jestem chora i myślę sobie "Wow, nareszcie tydzień wolnego! Zrobię tyle rzeczy, na które nie mam czasu!". Jasne. Prawda jest taka, że nie mam nawet siły podnieść się z łóżka, aby zrobić sobie herbatę. I cały tydzień poszedł... :). Tchnęło mnie dzisiaj nareszcie, aby w kolejnym miejscu jakim jest blog wyrazić swoje szczęście oraz opisać, jak bardzo nie mogę się doczekać Orange Warsaw Festival. O rany, przecież do koncertów zostało już tylko 2 tygodnie! Równo za 14 dni będę w drodze do Warszawy, aby usłyszeć na żywo moją najukochańszą wokalistkę - Lanę Del Rey. Na samą myśl o tym robi mi się gorąco, a łzy napływają do oczu, bo wręcz nie mogę uwierzyć, że uda mi się ją zobaczyć. Cieszę się również, że wg planu ma występować o godzinie 21:00 i gra przed Die Antwoord. Obawiam się tylko jedynego - będę na koncercie stała cały czas sama, bo niestety nie jadę z nikim znajomym, a boję się, że nie uda mi się do nikogo zagadać :"). Ale i tak najważniejszy jest występ Lizzy i to się najbardziej liczy!


Oprócz owf planuję też wpaść na openera do Gdyni i live do Krakowa, ale tego jeszcze nie jestem w 100% pewna. No i oczywiście nie może mnie zabraknąć na Twenty One Pilots!

A wy wybieracie się na Orange Warsaw Festival?
Czyjego koncertu nie możecie się doczekać najbardziej?