Monday, 14 November 2016

Have I met Justin Bieber?

Myśląc o piątkowym wieczorze nawet nie wiem co napisać. Brakuje mi słów, żeby opisać co czułam stojąc na krakowskiej arenie Tauron. Jak pewnie co nieco mógł zdradzić tytuł posta - tak, byłam na koncercie Justina Biebera. Czy jestem z koncertu zadowolona? Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo.
(To oraz poniższe zdjęcia pochodzą ze strony Justin Bieber - Poland)

Na początku chciałabym zaznaczyć, że nie jestem belieber, nie jestem nawet fanką Justina. Więc jak to się stało, że byłam na jego koncercie? Otóż robiłam za opiekunkę mojej młodszej siostry i nawet nie byłam za bardzo przekonana, żeby spędzić czas z artystą takiego pokroju. Lecz z drugiej strony byłam bardzo ciekawa, co na owym koncercie się stanie. Jak Justin będzie się zachowywać i czy znowu przerwie występ w połowie, tak jak to było w Manchesterze?
I naprawdę mile zostałam zaskoczona. W rzeczywistości Justin jest mega uroczy, widać, że kocha to co robi, a fani sprawiają mu wiele szczęścia i radości. Na żywo wyglądał milion razy lepiej niż na zdjęciach i byłam po prostu nim zachwycona, naprawdę! W dodatku było słychać jak bardzo ma dojrzały głos, to nie to samo co za czasów Baby czy Boyfriend. Widać, że bardzo się zmienił.

Beliebers również wywarły na mnie duże wrażenie. Nie było cały czas pisków, wręcz było słychać jak po każdej piosence fani klaszczą. Atmosfera na arenie była wspaniała, ponieważ wszystkich nas łączyło te same marzenie, dla którego znaleźliśmy się tego dnia w Krakowie - usłyszenie Justina. Wspaniałe też były akcje zorganizowane przez fanów, na przykład ta ze zdjęcia poniżej. Widać było, że Justin bardzo się wzruszył podczas oficjanej akcji "MY PURPOSE IS", podczas której fani podnosili kartki ze swoimi celami. Wyglądało to naprawdę przepięknie.
Oczywiście nie myślcie, że na jego koncercie były same gimnazjalistki. Widziałam bardzo dużo starszych ode mnie osób, a przy mnie nawet siedziało starsze małżeństwo. Tak po prostu, bez żadnych wnucząt! A w niektórych chwilach było naprawdę widać, jak dużo ten koncert znaczył dla starszej pani. Nie raz widziałam jak ocierała łzy chusteczką. Dzięki czemu widać, że jednak fanami Justina nie są tylko małolaty.
(widok z mojego miejsca - trybuny tylne dolne)

Krótko mówiąc - nie da się opisać uczuć, które mi towarzyszyły podczas koncertu. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam tam być i chociaż nie jestem fanką Justina, jego koncert zaliczam do jednego z najlepszych w moim życiu. 

A czy wy byliście na koncercie Justina Biebera?

Zapraszam na mojego instagrama,gdzie wstawiłam kilka filmików z koncertu - sysiadelrey

Tuesday, 1 November 2016

review: harry potter and the cursed child


Od kilku dni staram się dla was napisać recenzję najnowszej książki, którą współautorką jest J.K.Rowling - Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Opisywanie takich rzeczy zawsze sprawiało mi trudność, lecz nie wyobrażam sobie, aby opinii na temat tej książki zabrakło na moim blogu. Zanim do księgarni wyszła nowa część HP, nie zależało mi, aby ją kupić. Cały ten szał na Pottera już dawno mi minął, a jednak dwa dni po premierze grzecznie poleciałam do sklepu aby zakupić nowy wytwór Joanne oraz Jacka Thorne'a i Johna Tiffany'ego.

O czym jest nowa część, a raczej pierwsze wydanie scenariusza (tak, nowa część jest sztuką teatralną!) postaram się wam opowiedzieć niespojlerując niczego. Może zacznijmy od tego, dlaczego tak właściwie autorzy wydali książkę w postaci scenariusza? Z prostej przyczyny - nie każdego było stać na podróż do Anglii, aby obejrzeć na żywo sztukę na łamach jednego z londyńskich teatrów. A wracając do tematu - akcja odbywa się 19 lat później, a pierwszoplanowymi postaciami są dzieci bohaterów poprzednich książek. Dzieciaki oczywiście wybierają się do Hogwartu, po czym akcja toczy się tak szybko, że sami nie wiemy kiedy przeskoczymy z pierwszego roku na czwarty. I wtedy zaczyna się jazda i dziwne niespodziewane rzeczy.
Jack Throne, J.K.Rowling and John Tiffany

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, lecz nie jak prawdziwego Harry'ego Pottera. Brakuje rozbudowanych opisów miejsc, bohaterów, WSZYSTKIEGO. No cóż, ale czego możemy się spodziewać po scenariuszu sztuki teatralnej? Oczywiście przeważają w niej dialogi, które też jakoś szczególnie rozbudowane nie są. Jak już wspomniałam - akcja toczy się szybko. Za szybko. Do tego stopnia, że przeczytanie całej książki zajęło mi niecałe 5 godzin.

Przez to, że książka nie była pisana stylem Rowling, czułam się, jakbym czytała dobre fanfiction. Nawet bardzo dobre. Dlatego nie wiem jak ocenić ten scenariusz. Patrząc z perspektywy poprzednich książek - jest bardzo słaby. Ale jakby patrzeć na niego z całkowicie innej perspektywy, jako dodatek do całej serii - naprawdę mi się spodobał. Dlatego nie potrafię jednoznacznie określić, czy jestem na tak, czy na nie. Uważam, że każdy fan powinien go przeczytać, lecz nie każdemu może przypaść do gustu, za sprawą przyzwyczajenia do poprzednich części.


Czytaliście nowego Pottera? 
Co sądzicie o takiej formie przedstawienia dalszych losów bohaterów?




e n g l i s h   v e r s i o n
For several days, I try to write a review for you the latest book, which co-authored is J.K.Rowling - Harry Potter and The Cursed Child. Describing such things always caused me difficulty (in English even more), but I can not imagine that the views on this book don't be on my blog. Before you went to the bookstore new part of HP, I did not care to buy it. The whole craze for Potter has long passed me, but two days after the premiere politely I went to the store to purchase a new product Joanne and Jack Thorne and John Tiffany. What is the new part, or rather the first issue of the screenplay (yes, the new part is the art of the theater!) I will try to tell you don't make spoiler anything. Maybe let's start with why exactly the authors published a book in the form of scenario? With simple reason - not everyone could afford to travel to England to watch live art on the pages of one of the London theaters. And back to the topic - the action takes place 19 years later and foregrounds characters are children of heroes previous books. The kids, of course, choose to Hogwarts, then the action is so fast that we do not know when you jump from the first year to the fourth. And then you start driving, and the odd unexpected things. The fact that the book was not written style Rowling, I felt like I was reading a good fanfiction. Even very good. Therefore, I do not know how to evaluate this scenario. From the perspective of previous books - he is very weak. But if to look at it from a completely different perspective, in addition to a whole series of - I really liked it. Therefore, I can not say with certainty whether I'm on yes or not. I believe that every fan should read it, but not everyone can like it, as a matter of habit to previous parts. The book reads very nice, but not as a real Harry Potter. There is no extensive descriptions of places, heroes, ALL. Well, but what can we expect from the script of a spectacle? Of course, they prevail in the dialogue that also not particularly complex are not. As already I mentioned - the action is fast. Too fast. To the extent that you read the whole book took me less than 5 hours.


What's do you think about this book?

xx

Sunday, 23 October 2016

autumn makeup

Po dłuższej przerwie w pisaniu postów, chciałabym wam zaprezentować jesienny makijaż. Ciepłe kolory, dużo rozświetlacza i brązowe usta, czyli to - co kocham ostatnimi czasy w makijażu najbardziej. Prawie całość możemy wykonać przy użyciu niezastąpionej paletki Wibo Neutral Eyeshadow Palette, którą udało mi się kupić na wyprzedażach w Rossmanie. Jest to pierwszy post makijażowy na moim blogu, więc przepraszam, za jakiekolwiek błędy. Jeśli interesuje was jak wykonać ten makijaż, zapraszam do czytania.
Krok 1. Naklejamy kawałek taśmy, który będzie prowadzić od kącika zewnętrznego oka do końcówki brwi, a następnie wklepujemy na powiekę bazę, którą w moim przypadku jest krem BB z Under Twenty.
Krok 2. Na całą powiekę nakładamy piękny lekko pomarańczowy odcień Peach Cream z paletki Wibo.
Krok 3. Robimy cienką kreskę brązowym cieniem Warm Soil, a następnie blendujemy ją z wcześniej nałożonym pomarańczem.
Krok 4. Odklejamy taśmę, dzięki czemu mamy idealną linię po której możemy poprowadzić cienką linię eyelinerem. Malujemy dolną powiekę kolorem Warm Soil, a następnie tuszujemy rzęsy.
Krok 5. Nakładamy na twarz krem BB (lub podkład, kto co woli). Pudrujemy twarz oraz ją konturujemy.
Krok 6. Highlighting! Moja ulubiona część makijażu. Używam do tego świecącego cienia z Avonu, który sprawdza się rewelacyjnie. Rozświetlamy kości policzkowe, wewnętrzne kąciki oczu, nos oraz nad ustami.
Krok 7. Na koniec podkreślamy nasze brwi. Ja wykonuję to dwoma kolorami z paletki Wibo - Milk Chocolate oraz Warm Soil.
I nasz makijaż jest gotowy!


Jaki jest wasz ulubiony jesienny makijaż?

Wednesday, 14 September 2016

we must speak loud about dreams

O marzeniach trzeba mówić głośno
Marzenia - czym one właściwie są i do czego nam są potrzebne?

Dla każdego marzenia to coś innego, lecz ogólna definicja mówi, że są to myśli odzwierciedlające nasze pragnienia, przedmiot dążeń i celów. Ile ludzi, tyle różnych pragnień. Marzenia jednych dotyczą przyszłości, innych wyglądu, a jeszcze innych miłości. Bez nich życie nie miało by sensu. To one ciągną nas do przodu, ponieważ gdy spełnimy jedno, chcemy również spełnić następne, i następne, i następne. Gdybyśmy żadnych nie mieli, stalibyśmy w miejscu.

Dlaczego o marzeniach trzeba mówić głośno?

Trzeba mówić głośno, ponieważ im więcej osób się dowie o naszych planach, tym głupiej będzie nam z nich zrezygnować. Brzmi głupio? Ale działa. A jeśli coś jest głupie, ale działa, wcale takie głupie nie jest.

Powiedzmy, że założysz sobie, że będziesz dwa razy w tygodniu chodzić na siłownię. Tyko dwa - nie rzucajmy się od razu na głęboką wodę. Rozpowiesz wszystkim znajomym, jaka to jesteś fit nie fat, a przy okazji będąc na siłowni powysyłasz wszystkim snapy i wstawisz zdjęcie na insta. Nie może również zabraknąć opublikowania statusu na fejsie, że zrobiłaś dzisiaj dzień nóg czy przebiegłaś 10 km na bieżni. 

Więc na początku wszyscy się o tym dowiedzą, a ty po paru treningach chcesz odpuścić? O nie,nie, nie! Przecież twoim marzeniem było bycie fit i tak po prostu zrezygnujesz? A co powiedzą znajomi? Będzie chyba trochę głupio, jak się dowiedzą... Więc będziesz z siebie dawać wszystko, żeby pokazać innym, że jesteś najlepsza. Że jesteś silna. Że dasz radę.

Oczywiście nie zrozumcie mnie źle - nie chcę, abyście pomyśleli, że wszystko trzeba robić pod kątem znajomych, żeby cobie czasem czegoś nie pomyśleli. Marzenia spełniamy przede wszystkim dla siebie. Musimy udowodnić sobie, a przy okazji pokazać innym, ze jesteśmy najlepsi w tym co robimy i pod żadnym pozorem nie możemy się poddać.

Marzenia wypowiadane głośno się spełniają, 
ponieważ wtedy mam największa motywacje, żeby je spełnić.
A czy wy mówicie głośno o swoich marzeniach?

Saturday, 10 September 2016

back to... summer?

Szczerze mówiąc, sama nie sądziłam, że gdy zacznie się szkoła będę miała tak mało czasu dla siebie. Nie chodzi tu tylko o czas na bloga, przejrzenie portali społecznościowych czy obejrzenie jakiegoś serialu. To dopiero pierwszy tydzień, a ja już tak jestem wymęczona nauką, że nie wiem jak to wszystko ze sobą połączę. Ponadto od tego roku doszły mi rozszerzenia  - wos geografia oraz angielski, gdzie dodatkowo chciałabym zdawać rozszerzoną matematykę. Nie wiem czy to jakaś moja fanaberia, lecz nie wyobrażam sobie, żeby tego przedmiotu zabrakło na mojej maturze. Do tego jeszcze dochodzą mi zajęcia z malarstwa oraz mam zamiar znowu zacząć ćwiczyć, chociaż nie wiem co z tego będzie.

Czy chciałabym powrócić do wakacji? Niekoniecznie. A nawet cieszę się, że zaczął się rok szkolny, mogę się rozwijać, zamiast tkwić w miejscu. Nie uczę się w moim rodzinnym mieście, tylko w Olsztynie, co wiąże się z mieszkaniem w bursie. Bardzo się cieszę, że rok temu zdecydowałam się tam zamieszkać, ponieważ to właśnie tam poznałam najlepszych ludzi. W technikum - jak w każdej szkole średniej - lekko nie jest, przede wszystkim ze względu na 16 godzin przedmiotów zawodowych w tygodniu. Marketing w działalności reklamowej, organizacja i techniki reklamy, organizacja sprzedaży reklamy, projektowanie kampanii reklamowej, sprzedaż w reklamie oraz elementy prawa, etyki i psychologii w reklamie. Zastanawiacie się co to za kierunek? Technik organizacji reklamy. Moim zdaniem bardzo ciekawy i warto iść na taki profil. Mam nadzieję, że uda mi się połączyć moją przyszłość z tym zwodem, ponieważ czuję "to coś" do reklamy, a bez tego nie da rady. A wecie jak to odkryłam? Chodząc po sklepach czy oglądając reklamy w telewizji i internecie od razu automatycznie powtarzam sobie materiał... Czy w takim razie to nie jest miłość? (Hahah.)
Jakie są wasze odczucia po powrocie do szkoły?
Czy dla was wakacje mogłyby trwać wiecznie?

Friday, 26 August 2016

back to school | one big big haul

Witajcie kochani! Za tydzień o tej porze będziemy siedzieć w szkole. Niewiarygodne, prawda? Im bliżej końca wakacji, tym szybciej mi one lecą. Z czego się bardzo cieszę, bo chcę już wrócić do mojego normalnego życia. Dlatego dzisiaj przychodzę do was z typowym postem zakupowym, ponieważ na nowy rok szkolny było trzeba się zaopatrzyć w nowe rzeczy.


1. Pierwszą rzeczą, która była moim absolutnym must have, było kupienie nowego zegarka. Wcześniej nie potrzebowałam go do szkoły, ponieważ we wszystkich klasach zegar wisiał na ścianie. W szkole średniej niestety to się zmieniło i nawet jeśli zegar jest - to nie działa. Dlatego zdecydowałam się na kupienie zegarka od Calvina Kleina.
2. Kolejną rzeczą, której nie mogło by zabraknąć w mojej szkolnej torbie jest powerbank. Jestem w technikum na kierunku organizacja reklamy przez co czasami musimy wykonywać jakieś prace na telefonie, robić nagrania etc. przez co telefon nie wytrzymuje tych 8-9 godzin w szkole i warto go podładować. Powerbank jest firmy m-life i kosztował w granicach 30zł.
3. Jeśli mowa o tym co będę trzymać w mojej torbie, może warto ją pokazać? Jest to moja pierwsza torba tego rodzaju, ponieważ wszystkie do tej pory miałam na ramię. Tzn tą też noszę na ramieniu, ale poprzednie miały taki długi pasek hahah. Jest rewelacyjna, pojemna. Ma trzy przegrody, z czego jedna zapinana na zamek. Zara, ???zł.
4. Kocham wszystkiego rodzaju cienkie kurtki, parki, kardigany czy rozpinane bluzy. Idealna dla mnie pogoda to jest właśnie taka, gdy mogę założyć na siebie bluzkę na krótki rękaw, a na to coś narzucić. Dlatego mój kolejny wybór padł na zieloną bomberkę. Choć wygląda na cienką, bardzo grzeje, dlatego jest dobra na letnie wieczory i będzie idealna na jesień. Brave Soul, T.K.maxx, ok. 80zł.
5. Od dawna w mojej szafie brakowało zwykłych topów na ramiączka. Wprost je pokochałam w te wakacje i planuję zakup kolejnych. Pierwszy i drugi pochodzi z sh, a trzeci z f&f. Jego rzeczywisty kolor to nude, na zdjęciu wpada lekko w różowy.
6. Od niedawna mam nowy telefon, więc przeszukałam cały internet w poszukiwaniach jakiegoś fajnego case. Ten mi przypadł w szczególności do gustu, bo z tyłu ma efekt lusterka, który jest nieziemski. Vinted, ok. 20 zł.
7. Powrót do szkoły wiąże się również z zakupami makijażowymi. Nowy eyeliner i fioletowa kredka są z Avon, a pomadka koloru 01 z Golden Rose. Jest to pierwsza, którą mam z tej firmy i szczerze mówiąc jestem zawiedziona. Rozprowadza się beznadziejnie, źle kryje i się bardzo szybko wyciera. Może wy macie jakiś sprawdzony sposób jak porządnie się nią pomalować?
7. I ostatnimi rzeczami, są produkty z ziaji. Zakupy szkolne wiążą się u mnie również kupowaniem rzeczy codziennego użytku, ponieważ jak wiecie lub nie wiecie, w trakcie roku szkolnego mieszkam w bursie, gdzie oczywiście muszę mieć własne kosmetyki. W szczególności polecam wam odżywki do włosów z ziaji, są rewelacyjne >>>>>>.
I to by było na tyle! Mam nadzieję, że haul wam się spodobał. A wy co kupiliście z myślą o nadchodzącym roku szkolnym? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Zachęcam również do zadawania pytań dotyczących szkoły, ponieważ pod ostatnim postem dostałam ich za mało, żeby stworzyć post :(

Miłego dnia!

Sunday, 21 August 2016

back to school | inspirations

Witajcie! Już chyba na każdym blogu zawitały z posty z serii back to school. W poprzednim poście zaprezentowałam wam kilka outfitów, a dzisiaj mieszanka inspiracji. Za to możecie wyczekiwać, że niedługo ukaże się całkiem spory haul oraz... Q&A! Jeśli macie do mnie jakieś pytania odnośnie szkoły, napiszcie je w komentarzach, a ja odpowiem na nie w najbliższym poście!




Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony weheartit oraz tumblr

Przypominam o zadawaniu pytań niżej!

Sunday, 24 July 2016

4 summer outfits

Witajcie kochani! Pogoda znowu robi się coraz cieplejsza, co niestety nie za bardzo przypada mi do gustu. Tworząc outfity zawsze lubię mieć zarzucone coś na ramiona - sweterek, kurtkę jeansową czy bomberkę. Pogoda towarzysząca nam przez ostatnie kilka dni idealnie mi pasowała, lecz niestety na chwilę obecną mamy 23 stopnie, a ja już zdycham z gorąca, przez co ponownie będę musiała przerzucić się na lżejszą garderobę :') 


skirt - h&m / top - sh / bag - nothing but thieves shop / shoes - adidas


top - sh / kardigan - h&m / jeans - parisian / shoes - adidas


top - sh / kardigan- h&m / jeans - bershka / shoes - converse


top - h&m / kardigan - f&f / jeans - bershka / shoes - adidas

Który outift przypadł wam najbardziej do gustu?
Jaka jest wasza ulubiona część letniej garderoby?

Saturday, 4 June 2016

the best concert

Nawet nie wiem od czego zacząć. Było cudownie. Najlepiej na świecie. Lana Del Rey po raz drugi wystąpiła w Polsce na warszawskiej scenie. Wyglądała jak prawdziwa księżniczka ubrana w piękną białą sukienkę z rozszerzonymi rękawami. Jej głos był taki ciepły i przyjemny gdy mówiła, że nas kocha. Zaśpiewała przepięknie. Po prostu była na scenie i błyszczała. Co mi się w tym wszystkim najbardziej podobało? Nie potrzebowała żadnych tancerzy. Nie potrzebowała żadnych wymyślnych strojów. Nie musiała odwalać jakiegoś show, byle by zwrócić na siebie uwagę. Ona po prostu śpiewała. Cudownie jak zawsze. Wczoraj spełniłam swoje kolejne marzenie - usłyszałam na żywo moją idolkę. Pomimo bydła jakie się działo pod sceną, koncert uważam za mega udany.

Poniższe zdjęcia zostały wykonane przez fanów
I takie małe porównanko 


A czy wam udało się być na koncercie Lany?
A może zależało wam na innych koncertach na owf?

Friday, 20 May 2016

two weeks to see my queen

Nienawidzę tego momentu, gdy jestem chora i myślę sobie "Wow, nareszcie tydzień wolnego! Zrobię tyle rzeczy, na które nie mam czasu!". Jasne. Prawda jest taka, że nie mam nawet siły podnieść się z łóżka, aby zrobić sobie herbatę. I cały tydzień poszedł... :). Tchnęło mnie dzisiaj nareszcie, aby w kolejnym miejscu jakim jest blog wyrazić swoje szczęście oraz opisać, jak bardzo nie mogę się doczekać Orange Warsaw Festival. O rany, przecież do koncertów zostało już tylko 2 tygodnie! Równo za 14 dni będę w drodze do Warszawy, aby usłyszeć na żywo moją najukochańszą wokalistkę - Lanę Del Rey. Na samą myśl o tym robi mi się gorąco, a łzy napływają do oczu, bo wręcz nie mogę uwierzyć, że uda mi się ją zobaczyć. Cieszę się również, że wg planu ma występować o godzinie 21:00 i gra przed Die Antwoord. Obawiam się tylko jedynego - będę na koncercie stała cały czas sama, bo niestety nie jadę z nikim znajomym, a boję się, że nie uda mi się do nikogo zagadać :"). Ale i tak najważniejszy jest występ Lizzy i to się najbardziej liczy!


Oprócz owf planuję też wpaść na openera do Gdyni i live do Krakowa, ale tego jeszcze nie jestem w 100% pewna. No i oczywiście nie może mnie zabraknąć na Twenty One Pilots!

A wy wybieracie się na Orange Warsaw Festival?
Czyjego koncertu nie możecie się doczekać najbardziej?

Saturday, 26 March 2016

must have spring/summer

Cześć słoneczka! Jest już po 22, a ja ciągle siedzę i szykuję dla was post z moimi must have na wiosnę/lato. Odkąd zrobiło się trochę cieplej chodzę prawie cały czas w mojej ulubionej części garderoby - spódniczkach i sukienkach. Uwielbiam je i stwierdziłam, że w tym roku muszę ich kupić jak najwięcej, a spodnie zostawić na dnie szafy. Od niedawna zaczęłam chodzić na siłownię oraz biegać, więc nóżki mam coraz zgrabniejsze i dzięki temu jeszcze bardziej mam ochotę je odsłaniać!









Który zestaw podoba się wam najbardziej? Ubralibyście się tak? :)

snap: sysiadelrey